Jak to ugryźć? Fiński chleb i jego inność

Jakiś czas temu, kiedy jeszcze wydawało mi się, że będę potrafił napisać serię tematycznych artykułów bez półrocznych przerw między poszczególnymi częściami, wyprodukowałem tekst o fińskim zamiłowaniu do mleka. Dziś chciałbym się przyjrzeć kolejnemu produktowi cieszącemu się w Finlandii wielką popularnością, a także historycznym i kulturowym znaczeniem – chlebowi. O tym, jak ważny dla Finów jest chleb, możemy przeczytać nawet w Kalevali – centralny przedmiot eposu, mityczny artefakt Sampo, zapewniający właścicielowi dobrobyt i bogactwo, produkował pieniądze, sól i właśnie mąkę.

W fińskich sklepach możemy znaleźć dziesiątki różnych rodzajów pieczywa – różnice klimatyczne i kulturowe są tu jednak na tyle duże, że w przeciwieństwie do nabiału (gdzie obok lokalnych wynalazków było też zwykłe, znane nam mleko), chleba naszego powszedniego w Finlandii raczej nie uświadczymy. To znaczy oczywiście, jeśli wystarczająco dobrze poszukamy, to znajdziemy białe, pszenne pieczywo, ale nie można powiedzieć, żeby cieszyło się ono szczególną popularnością.

Podstawowym fińskim chlebem jest ruisleipä, czyli chleb żytni (ruis to żyto po fińsku) – to właśnie z tej mąki wypieka się najwięcej pieczywa. Jest on bardzo ciemny, wyrazisty i wytrawny w smaku, raczej płaski, mało wyrośnięty i zbity – i naprawdę smaczny. Oprócz żyta całkiem popularne są też owies (kaura) i jęczmień (ohra). Powodzeniem cieszy się również suche, chrupkie pieczywo (coś w rodzaju znanej nam marki Wasa) zwane näkkäri, które także występuje w wielu wersjach. Pszenicę w Finlandii na większą skalę zaczęto uprawiać dopiero w XX wieku wraz z rozwojem technologii, jeszcze w XIX wieku pszenna bułka (pulla) była luksusem zarezerwowanym dla klasy wyższej.

Określenie ruisleipä jest jednak bardzo szerokie i może oznaczać wiele różnych rodzajów chleba żytniego popularnych w Finlandii. Znaczenie ma tu region kraju – na zachodzie Finlandii tradycyjnie chleb piekło się dość rzadko, musiał on więc wystarczyć na długo. Przybierał on formę płaskiego, twardego, okrągłego bochenka z dziurą w środku – ruisreikäleipä, gdzie reikä znaczy dziura. Tytułowa dziura pozwalała powiesić chleb na belce pod dachem domostwa, w pobliżu pieca, gdzie wyschnięte bochenki potrafiły wisieć całymi tygodniami. Na wschodzie Finlandii chleb pieczono często, w formie miękkich, bardziej wyrośniętych bochenków o klasycznym kształcie, zwanych ruislimppu. Współcześnie oczywiście oba rodzaje chleba można bez problemu kupić w każdym miejscu w kraju, ale co ciekawe, obie wersje nadal cieszą się popularnością i zachowały dawną formę, więc sami możemy zdecydować, która smakuje nam bardziej.

Ciekawym rodzajem chleba, również nadal dostępnym w marketach jest jälkiuunileipä (dosł. chleb pozostały w piecu, ale otwieram konkurs na lepsze tłumaczenie). Na północy kraju chleb wypiekano w dużych, stojących na wolnym powietrzu piecach, które stygły bardzo długo. Po wypieku właściwego chleba zbierano więc resztki składników i wyrabiano z nich ciasto, które zostawiano w stygnących piecach. W ten właśnie sposób powstawał jälkiuunileipä, który jakimś cudem jest jeszcze ciemniejszy i bardziej zbity od zwykłego ruisleipä.

Bardzo smaczne są także rieska – nieduże, okrągłe podpłomyki, pochodzące z północy Finlandii, dla odmiany miękkie i delikatne w smaku. Można ich używać do kanapek (chociaż ze względu na miękkość rieski kanapki najlepiej jeść wtedy złożone jak taco), ale można też serwować je na ciepło, z masłem i mlekiem albo dżemem. Ja spotkałem się z wersją jęczmienną i ziemniaczaną (moja ulubiona!), choć zapewne można znaleźć i inne.

Tak więc, jak nie jestem oddanym fanem większości tradycyjnego fińskiego nabiału, tak z czystym sercem mogę polecić fińskie pieczywo. Smaki i tekstury różnią się znacznie od polskich, ale wybór jest na tyle duży, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zachęcam więc do poszukiwań i cieszenia się tym, że są jeszcze obszary, których nie dotknęła globalizacja.

Jako źródło do dalszego zgłębiania tematu polecam książkę Magdaleny Tomaszewskiej – Bolałek Tradycje kulinarne Finlandii, gdzie możemy znaleźć przepisy na fińskie pieczywo, stronę Leipätiedotus (jest tam nawet test na to, jakim rodzajem chleba jesteś!) oraz oczywiście wycieczkę do najbliższej fińskiej piekarni albo chociaż K-Marketu. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s