Co się dzieje w Kalevali, czyli niezbyt dokładne streszczenie

Dziś poznamy odpowiedź na pytanie, które pewnie część naszych czytelników i czytelniczek nurtuje od początku miesiąca (albo i dłużej): o czym właściwie jest ta Kalevala? Specjalnie dla was postaram się napisać coś na kształt streszczenia eposu, a właściwie tych ważniejszych dla całości części. Czy raczej części z nich. Fabuła Kalevali ze swoimi wątkami pobocznymi, ciągnącymi się opisami codziennych czynności, powtórzeniami i nagłymi zmianami tematów nie należy do najbardziej przystępnych. Prawdopodobnie wywodzące się z mitologii historie byłyby łatwiejsze do przyswojenia, gdyby przybrały swojską formę krótkich opowiadań trzymających się jednego motywu, ale przecież zbiór opowiadań to słaby kandydat do roli eposu narodowego. Nie to co długa, zawikłana historia o wszystkich najważniejszych tematach jednocześnie: miłości, śmierci, wojnie i sztuce.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Lönnrot stworzył z zebranych przez siebie pieśni jedną historię: za jego czasów popularna była teoria, że kiedyś istniał jeden, wielki epos, taka fińska Odyseja, która wymagała powtórnego złożenia w całość. Dziś wiemy, że to mało prawdopodobne, by nie powiedzieć: niemożliwe, bo mitologie z zasady są systemem składającym się z niespójnych opowieści, różniących się w zależności od regionu (lub nawet wioski). Dopiero zebranie tych narracji w jakiejś formie pisanej sprawia, że jedna z wersji zyskuje większą popularność ponad regionami i z czasem zyskuje status oficjalnie obowiązującej. Nie zmienia to faktu, że Lönnrot mógł kierować się chęcią zrekonstruowania jakiegoś antycznego eposu. Ostatecznie jednak musiał wprowadzić sporo poprawek redaktorskich, a nawet dopisać własne fragmenty tekstu, aby z zebranych pieśni złożyć względnie spójną opowieść.

No, właśnie, to „względnie” jest tu słowem-kluczem. Chociaż czasami wydaje się, że różne wątki połączone są dość chaotycznie, to w konstrukcji całości widać pewną logikę. Po pierwsze, epos można podzielić na trzy części: powstanie świata i reguł nim rządzących, następnie przedstawienie życia w Kalevali oraz Pohjoli, a całość kończy się upadkiem znanego porządku i nadejściem nowego. Po drugie, epos ma budowę symetryczną, co widać na schemacie poniżej. Z lustrzanej kompozycji wyłamuje się historia Kullervo, a także kilka pomniejszych wątków, niewyróżnionych na grafice. Wzmacniają ją z kolei powtórzenia w odpowiednich miejscach motywów, takich jak zniknięcie i powrót na niebo słońca i księżyca czy walki z użyciem muzyki.

Widać, że w Kalevali kluczową rolę odgrywa Sampo, ale co to właściwie jest? W zasadzie to trudno powiedzieć. Na szczęście użytkownicy polskiego tłumaczenia mają ułatwione zadanie i na jego podstawie możemy udzielić prostej odpowiedzi, że jest to magiczny młynek przynoszący szczęście. Oraz bogactwo, nie zapominajmy o bogactwie. Jak możecie się domyślić, powstanie takiego cennego przedmiotu nie może być proste, a już na pewno nie w świecie Kalevali.

Historia prowadząca do wykucia magicznego młynka rozpoczyna się pojedynkiem śpiewackim starego, mądrego Väinämöinena z młodym, przemądrzałym Joukahainenem, który miał czelność twierdzić, że jest lepszym śpiewakiem. Joukahainen oczywiście był bez szans i by ratować swoje życie, obiecał swojemu przeciwnikowi, że odda mu rękę swojej siostry Aino. Väinämöinen przystał na taki układ, ale pojawił się inny problem: młoda dziewczyna nie miała zamiaru wychodzić za starucha i wolała dołączyć do morskich panien, czyli po prostu się utopić.

Później Aino pojawia się jeszcze jako łosoś, ale ogólny efekt jest taki, że staruszek zapaliwszy się do żeniaczki, został bez narzeczonej i postanowił pojechać na Północ, aby sobie jakąś zdobyć. A właściwie nie jakąś, tylko córkę Pani Pohjoli. Po drodze jednak Joukahainen postanawia się zemścić i zabija konia pod Väinämöinenem. Ten wpada do morza i uchodzi z życiem dzięki opiece władczyni Pohjoli, Louhi. W zamian obiecuje jej przysłać kowala Ilmarinena, który wykuje dla niej Sampo.

I tak powstaje magiczny młynek, który od razu wpada w ręce Pani Pohjoli. Chociaż obiecała ona kowalowi, że za wykucie skarbu dostanie on jej córkę za żonę, nie spełnia swojej obietnicy i Ilmarinen wraca sam do Kalevali. Nie znaczy to jednak, że młoda Pohjolanka ma spokój, ponieważ prawdziwe konkury dopiero się zaczynają. Oświadcza jej się najpierw Väinämöinen, który rani się podczas wykonywania magicznego zadania, wyznaczonego mu, aby udowodnił, że jest jej godny. W podobnych okolicznościach umiera Lemminkäinen (na szczęście dla niego, jego matka była czujna, wyłowiła go z Tuoneli, rzeki śmierci, złożyła w całość i ożywiła). Później do Pohjoli jadą (znowu) Väinämöinen i Ilmarinen, oboje z zamiarem oświadczenia się dziewczynie. Pohjolanka na męża wybiera sobie kowala (tak samo jak Aino nie chce być żoną starca), on wykonuje trzy niewykonalne zadania i rozpoczynają się przygotowania do wesela.

Akseli Gallen-Kallela, Sammon taonta (Wykucie Sampo). 1894. Zbiory Museovirasto.

W trakcie wesela powraca wątek Lemminkäinena, który zdecydowanie nie jest najbystrzejszym ani najrozsądniejszym z bohaterów Kalevali. Wojak wprasza się na wesele, zabija gospodarz i ucieka. Jak można się domyślić, lud Pohjoli nie jest zachwycony.

Ni stąd ni zowąd rozpoczyna się historia Kullervo. Poznajemy dzieje jego rodziny oraz smutny los osieroconego chłopaka o niezwykłej sile i zastanawiamy się, jaki to ma związek ze wszystkim, co stało się wcześniej (żaden). W runach o Kullervo w tym przypadku najbardziej interesuje nas przede wszystkim fakt, że zostaje on sprzedany na służbę do kowala Ilmarinena i jego żony, która okazuje się raczej nieprzyjemną osobą. Kullervo postanawia licytować się z nią na bycie niemiłym i w ramach zemsty za zapieczenie mu kamienia w chlebie, nasyła na nią dzikie zwierzęta i w efekcie ją zabija.

Ilmarinen, zrozpaczony po stracie żony, najpierw próbuje zastąpić ukochaną kobietą ze złota, a później oświadcza się młodszej z Córek Pohjoli. Dziewczyna kpi sobie z kowala, więc on opowiada swojemu staremu druhowi, Väinämöinenowi, o bogactwie, które daje magiczny młynek Sampo. Wspólnie postanawiają odebrać go Pani Pohjoli i ruszają na Północ zabierając ze sobą jeszcze Lemminkäinena, który, jak pamiętamy, narobił sobie kłopotów w relacjach z Louhi. Rozpoczyna się wojna o Sampo — wojna na magię i muzykę.

Po drodze Väinämöinen tworzy pierwsze kantele ze szczęki ogromnego szczupaka. Instrument okazuje się potężną bronią, ponieważ za jego pomocą śpiewak jest w stanie zaczarować naturę i ludzi. Herosi wykradają Sampo, ale Louhi nie poddaje się łatwo: pod postacią orła próbuje odebrać swój skarb, ale ten ostatecznie wpada do morza. Część szczątków woda wyrzuca na brzeg w Kalevali i od tej pory to tam przynoszą tyle bogactwa, ile jest w stanie wyprodukować uszkodzony artefakt. Pani Pohjoli usiłuje się jeszcze mścić na różne sposoby, ale Väinämöinen ze wszystkim radzi sobie śpiewająco. I wszyscy żyliby długo i szczęśliwie, gdyby nie to, że w ostatnich pieśniach znienacka pojawia się zupełnie nowa postać, czyli Marjatta. Jej syn jest zwiastunem nowego świata, w którym nie ma miejsca dla dawnych herosów.

To nie jest wyczerpujące streszczenie. Nie uczcie się z niego na egzamin z literatury. Serio.


Źródła:
Opracowanie symetrycznej budowy Kalevali zaczerpnęłam z wykładu profesory Hanny Dymel-Trzebiatowskiej. Schemat graficzny własny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s